Firma Benchmade zaskakuje swoich zwolenników ciekawymi nożami, które potrafią podbić serca każdego miłośnika ostrej stali. Nowoczesne rozwiązania techniczne, materiały z najwyższej półki cenowej oraz perfekcyjne wykonanie, składa się na liczne sukcesy tejże firmy.

W roku 2004 firma Benchmade wypuściła na rynek duży folder, który od razu spotkał się z ciepłym przyjęciem użytkowników. Wykonany na podstawie pracy Mela Pardue, stanowi połączenie dobrego wyglądu, jak i wysokiej użytkowności. Dzięki mojemu znajomemu, możemy przyjrzeć mu się z bliska. Oznaczony numerem 520 Presidio intryguje swoim wyglądem, a to za sprawą nowej, opatentowanej przez producenta powierzchni okładzin. Ale zacznijmy od spraw technicznych.

Nóż do małych nie należy, gdyż jego długość po rozłożeniu to 211 milimetrów, z czego ostrze to około 88 milimetrów. Ostrze drop point wykonane ze stali 154CM, która w ostatnim czasie wraz ze stalą S30V wiedzie prym w kręgach lepszych noży. Hartowanie do twardości 58-60HRC, czyni ostrze mocnym, ale stosunkowo kruchym. Okładziny rękojeści to anodyzowane na czarno aluminium lotnicze (6061-T6). Blokada to opatentowany przez Benchmade AXIS Lock, pozwalająca na bezproblemową obsługę osobom prawo i leworęcznym. Duży i mocno trzymający, przekładalny klips dopełnia całość.

Ostrze noża drop point, z mocno zaznaczonym fałszywym ostrzem i bardzo wysokim szlifem, jest ostrzem przeznaczonym typowo do cięcia. Gruba na 3 milimetry klinga bez oporu przechodzi przez artykuły żywnościowe, a także przez twardsze materiały typu gruba tektura, skóra zwierzęca, czy też tworzywa sztuczne. Użyta stal pozwala na długie trzymanie ostrości, ale przez swoją wysoką twardość jest stosunkowo krucha. Przy próbie odkręcenia śruby, na ostrzu pojawiły się dwie szczerby. Przy pierwszym kontakcie z nożem, klinga wydaje się zbyt mała w proporcjach do rękojeści, jednak jest to tylko złudzenie. Na klindze zamontowany mamy bardzo precyzyjnie wykonany obustronny kołek. Jest on frezowany tak, aby otwarcie noża nie było problemem. Frezy wykonane są bardzo dokładnie i nie ma tutaj miejsca na dyskomfort związany ze zrywaniem naskórka, jak to ma miejsce w niektórych nożach. Kołek zamontowany został na śrubie torx, więc jeżeli pojawią się ewentualne luzy, sami możemy je zredukować. Również oś główną noża stanowi solidna śruba torx, dzięki której nie musimy bać się jakichkolwiek luzów.

Blokada noża, AXIS Lock zachwyca swoją solidnością. Widok grubego stalowego elementu zaskakującego na tylną część ostrza budzi zaufanie i zaufanie to nie jest bezpodstawne. Nie ma możliwości, by ta blokada zawiodła. Jedynie silne zabrudzenie może spowodować kłopoty z pełnym zapadnięciem blokady, ale przecież o folder i jego części ruchome trzeba dbać. Obustronny kołek blokady został tak sfrezowany, by odblokowanie możliwe było zarówno gołą dłonią, jak i w rękawicach. Siła nacisku sprężyn odpowiedzialnych za pracę blokady dobrana została tak, iż nie ma możliwości odblokowania i złożenia noża podczas przypadkowego zahaczenia. Tutaj naprawdę nie ma co zawieść.

Rękojeść noża to wręcz poezja. Na powierzchni aluminium z którego są wykonane okładziny, wykonane zostały głębokie nacięcia, które od połowy krawędzi noża (przodu i tyłu) zbiega się ku środkowi. Wygląda to bardzo prosto, ale dzięki nim po chwyceniu noża mamy wrażenie, iż rękojeść zaczyna stanowić integralną część dłoni. Nie ma tutaj miejsca na najmniejsze ryzyko zsunięcia dłoni z rękojeści, nawet gdy trzymamy nóż w grubej rękawicy. To doskonały patent, wyróżniający ten nóż z wielu podobnych. Okładziny montowane na śruby torx, pozwalają na rozebranie i przeczyszczenie noża we własnym zakresie. Ukształtowany z rękojeści jelec noża pokryto nacięciami, lecz te niestety schowane są na tyle głęboko, iż praktycznie nie odgrywają większej roli w uchwycie.

Na końcu rękojeści umieszczono otwór na przeciągniecie linki oraz zamocowano klips. Jak na Benchmade przystało, klips jest solidny, mocny i … pomalowany czarnym lakierem, który odpryskuje w pierwszym tygodniu używania noża. Nie wiedzieć czemu, producent z uporem maniaka lakieruje klipsy, mimo iż ten właśnie sposób wykończenia sprawia, że stanowią one najbrzydszą i najmniej praktyczną część wielu produktów firmy Benchmade. Dobra wiadomość dla leworęcznych – klip można przełożyć na drugą stronę. Klips zamocowany został jak w sumie wszystko w tym nożu, na śruby torx. Gdy włożymy nóż do kieszeni mocując go na klipsie, z kieszeni wystawać będzie około 15 milimetrów rękojeści. W wypadku, gdy nóż nosimy w jeansach, jest to zaleta, lecz wydobycie noża z kieszeni w rękawicach jest dość trudne.

Nóż tnie wspaniale. Stal 154CM ochoczo radzi sobie w kuchni i przygotowywanie posiłków wręcz cieszy, gdyż mało jest artykułów żywnościowych, które stawiają wyraźny opór mocnemu ostrzu. Praca w warsztacie pokazała, iż ergonomia rękojeści jest znakomita, gdyż nawet przy cięciu tzw. płyty komorowej, czy też PCV, praca nożem jest przyjemna. Na spacerze ładnie poradził sobie z wszelkiego rodzaju gałązkami, gałęziami, okorowywaniem kawałka drzewa, czy też z pocięciem solidnego plastikowego kanistra. Trudniejszych zadań przed Benchmade Osborne nie stawiałem – w końcu to nie mój nóż.

Pewne wątpliwości budzi zbyt twarde ostrze. „Wysokie hartowanie” zapewniające długie trzymanie ostrości sprawia, że zapomnieć należy o cięciu blachy, czy o nawet najmniejszym choćby podważaniu. To nóż stworzony do cięcia i takim niech pozostanie. Troszeczkę kłopotliwa może być konserwacja noża. W otwory od kołka blokady brud wręcz wchodzi i trzyma się na siłę. Zapałka, wata i kilka minut, zaowocują czystym mechanizmem i bezproblemową pracą. Osobistym dyskomfortem przy pracy była dla mnie z kolei kwestia aluminium. Przy niższej temperaturze (5-7 stopni), trzymanie noża gołą ręką do najprzyjemniejszych nie należy, a nie wyobrażam sobie pracy tym nożem przy temperaturach ujemnych. Moje preferencje zdecydowanie skłaniają się do materiałów syntetycznych typu micarta, g10, tudzież sprawdzonego drewna.

Podsumowując, Presidio to ciekawa pozycja. Wspaniale sprawdzi się jako EDC, pod warunkiem, iż nie będą nam przeszkadzać rozmiary noża. Spełni swoje zadanie w pracy, na wyjeździe, a jak przypuszczam, da sobie radę nawet na leśnych wyprawach, jako uzupełnienie dużego noża fixed.