„Cokolwiek się stało – nie panikuj! Jest prawie zawsze lepiej, niż na pierwszy rzut oka wygląda”

Wraz z rosnącą ilością noży w kolekcji, zwiększają się szanse na drobne wypadki, do których może dojść podczas pracy ukochanym narzędziem. Ponieważ zdrowie, jak i paluszki mamy jedne, warto by było wiedzieć jak udzielić sobie pierwszej pomocy w przypadku zranienia.

Temat może wydać się pozornie błahy, może nawet śmieszny i niepotrzebny, lecz jeżeli chcemy podchodzić profesjonalnie do naszego hobby powinniśmy poznać wszystkie aspekty z nim związane.

Zanim jednak zajmiemy się takim sprawami jak opatrywanie, czy rozróżnianie krwi żylnej od tętniczej, warto byśmy przemyśleli co powinno znaleźć się w naszej domowej podręcznej apteczce.

Przede wszystkim apteczka powinna znajdować się w miejscu dostępnym i widocznym, tak żeby każdy członek rodziny lub gość mógł natychmiast z niej skorzystać. Drugą istotną sprawą jest oddzielenie leków od rzeczy potrzebnych nam przy udzielaniu pierwszej pomocy.

Dlaczego?

Jest kilka powodów, lecz jeżeli chodzi o dom to powinniśmy mieć na myśli dzieci, na które niezwykle działają kolorowe opakowania przeróżnych leków do których dostępu z wiadomych przyczyn mieć nie powinny.

Skoro już ustaliliśmy gdzie powinna znajdować się apteczka i czego nie powinniśmy do niej wkładać, możemy pomyśleć co powinno znaleźć w niej swoje miejsce.

Pierwszą rzeczą o której powinniśmy zawsze, ale to zawsze podczas kompletowania apteczki pamiętać to rękawiczki – na rynku dostępne są różne rodzaje i jest w czym wybierać (niektórzy są uczuleni na powszechnie stosowany lateks). Kupić można je w każdej aptece, w cenach nie większych niż 50 gr. za parę. Oczywiście, rękawiczek nie zakładamy, gdy opatrujemy się sami 🙂 Chodzi tu jedynie o nasze bezpieczeństwo i higienę w przypadku udzielania pomocy obcym.

Kolejna i najczęściej używana cześć wyposażenia to plastry – im więcej tym lepiej, w aptekach dostaniemy je w każdym kształcie i w każdej ilości, i zapewniam że oszczędzanie na nich nie ma sensu. Polecałbym zresztą włożenie kilku do portfela lub kieszeni kurtki, jeżeli na co dzień poruszamy się z nożem. Dobrze gdy znajdziemy miejsce nie tylko na lekkie plastry, ale też na te grubsze, szczelne, wodoodporne. Nie można zapomnieć o plastrach bez opatrunku, których używamy do przymocowania np. gazy.

W apteczce nie może zabraknąć też wody utlenionej – ta znajduje się w każdym mieszkaniu od lat – i właśnie dlatego radzę sprawdzić, czy oby na pewno jej data ważności nie skończyła się „wieki” temu ;-). Z wodą utlenioną może być jeszcze jeden problem – w chaosie łatwo może się pomylić ze spirytusem – a konsekwencje tego mogą być wyjątkowo bolesne. Dlatego radzę w widoczny i czytelny sposób oznaczyć „co jest czym”, żeby uniknąć niemiłych niespodzianek. Ja preferuje jednak gaziki nasączone spirytusem – spełniają swoje zadanie równie dobrze, a są o wiele poręczniejsze w przechowywaniu i transporcie

Woda utleniona, służy do obmywania ran, z kolei spirytusu używamy do przeczyszczania zabrudzonych okolic skaleczeń – tak więc obydwa płyny są dla nas przydatne. To samo zresztą tyczy się jodyny, która odkażamy okolice rany.
I to właściwie komplet płynów, które powinny zasilić naszą domowo-nożową apteczkę.

Kolejna rzecz to kompresy gazowe – najlepiej w dwóch rozmiarach 5×5 i 9×9 centymetrów, na nie również nie powinniśmy szczędzić miejsca, gdyż są często dużo bardziej przydatne niż plastry. No i oczywiście standardowa część wyposażenia – opaska dziana, czyli bandaż, który również z pewnością znajduje się w każdym domu- warto jednak sprawdzić w jakim jest stanie, gdyż upływający czas wcale dobrze mu nie robi 🙂 Proponuje bandaże w dwóch rozmiarach: 15 cm x 4m i 10 cm x 4m, oraz opaskę elastyczną (bandaż elastyczny) z zapinką również w rozmiarze 10 cm x 4 m. Jeżeli w naszej apteczce znajdzie się łącznie 6 sztuk powinno być w sam raz.

Równie istotną częścią wyposażenia jest wata, która często zostaje pominięta, a w nożowniczym wyposażeniu jest czymś ważnym. Przy jej pomocy możemy stworzyć opatrunek uciskowy, który ułatwi powstrzymanie obfitego krwawienia.

Czego jednak nam jeszcze brak w apteczce?

Brak nam nożyczek, o których często się zapomina. A dobre nożyczki to podstawa – pozwalają nam one na szybkie i sprawne rozcięcie złożonego bandaża na pół, czy dobranie odpowiedniej wielkości plastra.

Niestety dobre nożyczki do apteczki to koszt około 70 złotych, jednak w nożowniczym wyposażeniu można pójść na kompromis – w końcu po coś mamy te ostre Emersony czy Sebenzy :-).

PAMIĘTAJ BY APTECZKA ZAWSZE BYŁA KOMPLETNA!

Uważam, że podane przeze mnie wyposażenie, powinno poradzić sobie z większością wypadków z którymi możemy mieć do czynienia bawiąc się naszymi nożami.

Jak zrobić opatrunek uciskowy?

Na uprzednio zdezynfekowaną i oczyszczoną ranę kładziemy gazę – odpowiednio grubą, by uniemożliwiała przenikanie włókien waty, którą na nią kładziemy. Tak przygotowany opatrunek, przykrywający ranę, obwiązujemy zdecydowanie (lecz z umiarem) bandażem.

Pisząc o opatrunku uciskowym, należy wspomnieć o opasce uciskowej. Zaznaczam, że są to dwie całkiem inne rzeczy, które maja podobne działanie, lecz każdej z nich używa się w innych sytuacjach. Założenie opatrunku uciskowego jest bardziej materiałochłonne i czasochłonne, dlatego tez zastępuje się go opaska uciskową w sytuacjach, w których doczynienia mamy z dużą liczbą poszkodowanych, lub gdy na skutek dźgnięcia dojdzie do uszkodzenia naprawdę dużego naczynia.

Opaska uciskowa z racji swojej prostoty jest o wiele szybsza do założenia i znajomość korzystania z niej może nam pomóc w terenie, lub w sytuacji w której nie mamy środków opatrunkowych.

Jak więc działa opaska uciskowa?

Poprzez zaciśnięcie miejsca nad raną, zmniejszamy krwawienie. Najlepszy jest do tego gumowy pasek, lecz oczywiście w ekstremalnych warunkach możemy zastąpić go dowolnym mało rozciągliwym materiałem. Obwiązujemy miejsce nad raną, i zaczynamy skręcać gumę by ta mocno się zacisnęła.

Jak skręcamy opaskę?

Dowolnym narzędziem – może to być zarówno szpatułka lekarska, kijek jak i kydexowa kabura (niektórzy robią to magazynkiem 🙂 ) Zasadniczym minusem tej metody jest niemożność stosowania jej przed dłuższy czas, gdyż poprzez hamowanie dopływu krwi dochodzi do obumierania tkanek. Należy konieczne pamiętać o luzowaniu opaski co 30 minut na 5 minut w celu dokrwienia. Należy mieć świadomość, że zbyt długo używana opaska uciskowa naprawdę staje się niebezpieczna dla zdrowia.

Pamiętajcie – tak długo jak jesteście w mieście nie musicie liczyć tylko na siebie.

numer pogotowia ratunkowego

999

Jak pokazały statystki, wielu ludzi nie zna lub nie pamięta numeru do pogotowia ratunkowego, dlatego przytaczam ten numer i proponuje zapisać go na opakowaniu apteczki.

Może to wydać się śmieszne, lecz w stresie nie warto walczyć z pamięcią i przypominać sobie, pod jaki numer należy dzwonić by uzyskać pomoc.

Poniżej umieszczam listę, która ułatwi wam kompletowanie waszej nożowniczej apteczki.

Życzę, żebyście otwierali ją tylko by sprawdzić ważność i stan zawartości. A oto lista przedmiotów, które powinny znaleźć się w apteczce

  • Opaska dziana podtrzymująca (bandaż) 15 cm x 4 m
  • Opaska dziana podtrzymująca (bandaż) 10 cm x 4 m
  • Opaska elastyczna (bandaż elastyczny) z zapinką 10 cm x 4 m
  • Kompresy gazowe wyjałowione 5 x 5 cm (3 szt. w opakowaniu)
  • Kompresy gazowe wyjałowione 9 x 9 cm (3 szt. w opakowaniu)
  • Rękawiczki lateksowe
  • Nożyczki
  • Agrafki
  • Chusta trójkątna bawełniana
  • Plaster z opatrunkiem (różne rozmiary)
  • Plaster bez opatrunku na rolce 2,5 cm x 5 m
  • Gazik nasączony spirytusem (tzw. „Leko”)*
  • Woda utleniona