Każdy miłośnik noży prędzej czy później zainteresuje się scyzorykami. A tych na rynku jest sporo, gdyż odnaleźć można zarówno perełki kolekcjonerskie z dawnych lat, używane jeszcze przez naszych dziadków, jak i modele produkowane obecnie przez takie firmy jak Victorinox, Case, Marbles, Buck, czy też Bear & Son.

Jedną z takich firm jest Rough Rider, która posiada ogromny wybór pięknych scyzoryków, a bogata oferta co chwilę zasilana jest o nowe modele.

Nazwa firmy Rough Rider pochodzi od nazwy 1 Regimentu Kawalerii Ochotniczej, utworzonej w roku 1898 w związku z wybuchem wojny amerykańsko – hiszpańskiej i jedynej, jaka została użyta w akcji. Regiment ten zawiązał się z ciekawych ludzi, gdyż byli między nimi kowboje, poszukiwacze złota, myśliwi, hazardziści, a także Indianie. Starano się, by wybierać ludzi doskonale jeżdżących konno i władających bronią palną. Na czele regimentu stanął doktor Leonard Wood (medyczny doradca prezydenta i sekretarza wojny), a jego zastępcą mianowano Theodore Roosevelta.

 

Pułkownik Theodore Roosevelt w mundurze Rough Riders
(Źródło – Wikipedia)

 

 

Dzięki staraniom pułkownika Roosevelta, formacja została wyposażona w najlepsze wówczas dostępne wyposażenie, czyli mundury, namioty, konie, oraz broń i amunicję. Wygląd i surowość żołnierzy złożyła się na ich nazwę – Surowi Jeźdźcy (Rough Riders).


(Źródło – Wikipedia)

Bitwą pozwalającą pokazać, na co stać tych doborowych żołnierzy była bitwa pod wzgórzami San Juan, gdzie dzięki odwadze Roosvelta i umiejętnościom żołnierzy wygrano znaczącą potyczkę z Hiszpanami.

Firma Rough Rider stara się kontynuować idee regimentu, wybierając do produkcji najlepsze wzory i dostępne materiały, dobierając je tak, by tworzyły jak najlepsze produkty.

Rough Rider nie jest znany za bardzo na naszym rynku, a i niektórzy będą narzekać, iż produkty tej firmy wytwarzane są w Chinach. Jednak tutaj pozwolę sobie zacytować słowa osoby, która posiada całkiem sporą kolekcję tychże scyzoryków:

„… w swojej cenie są to najlepiej wykonane scyzorki, jakie można dostać na rynku…”

Tak, to prawda. Można nie przepadać za chińskimi wyrobami, które często mają opinię źle wykonanych i ze słabych materiałów. Jednak w tym wypadku jest inaczej. Na kilkadziesiąt oglądanych scyzoryków, w żadnym z nich nie natknąłem się na „babole” które dyskwalifikowałyby ich wykonanie i jakość. Owszem, można natknąć się na model, w którym stosunkowo ciężko otwiera się któraś głownia, jednak przy budowie typu slipjoint często i u innych firm napotyka się takie zjawisko, które notabene z czasem zanika, gdyż części noża się docierają.

Scyzoryki Rough Rider najczęściej posiadają głownię wykonaną ze stali 440A, która jest jak najbardziej wystarczająca, jeśli chodzi o użytkowość noża. Rękojeści z kolei to istna feeria materiałów, gdyż znajdziemy tutaj zarówno egzotyczne drewna, poroże, barwione bądź przypalane kości, półszlachetne kamienie, czy też mosiężne bolstery.

Jakość wykonania jest bardzo przyzwoita – głownia wypolerowana na lustro, doskonałe spasowanie elementów rękojeści, czy też dbałość o prawidłowe nitowanie. Naprawdę nie ma do czego się przyczepić.

Na co warto zwrócić uwagę to na fakt, iż w bogatej ofercie znajdziemy zarówno duże i mocne scyzoryki, nie bojące się ostrej pracy, jak i słodkie maleństwa, które dzięki pięknemu wyglądowi będą stanowiły ciekawe wyposażenie np. damskiej torebki

Przyjrzyjmy się bliżej jednemu z modeli.

Scyzoryk otrzymujemy w małym kartoniku, w którym zapakowany w foliowy woreczek znajduje się nóż. Już pierwsze oględziny scyzoryka pozwalają na stwierdzenie, iż wykonanie jest bardzo porządne. Doskonałe spasowanie elementów, brak luzów na głowniach i piękne wykończenie.

Scyzoryk posiada dwa ostrza ze stali 440A. Różnią się one profilem, który pozwala na używanie danej głowni do określonej czynności.

Na jednym boku każdego ostrza producent umieścił klasyczne zagłębienie na paznokieć, służące do otwierania głowni. A żeby nie było ono tak nudne i klasyczne jak w większości scyzoryków, to dodatkowo ozdobione zostało efektownymi nacięciami.

Całość wygląda bardzo ładnie i nie można doszukać się tutaj niedoróbek, czy też braku dbałości o szczegóły. Ostrza wypolerowane zostały na „lustro”, szlify położone równo, a i krawędzie tnące są wyprowadzone lepiej, niż w wielu markowych nożach. Podobnie sprawa ma się z rękojeścią, w której elementy zostały porządnie spasowane, przez co nie znajdziemy szczelin, które często zdarzają się w scyzorykach. Wszystkie elementy metalowe zostały wypolerowane, a sama rękojeść posiada ciekawą fakturę, dzięki czemu scyzoryk nie ślizga się w dłoni, a która z kolei nie jest na tyle agresywna, by powodować dyskomfort podczas pracy, czy też noszenia scyzoryka w kieszeni.

Wielkość scyzoryka pozwala na wrzucenie go do kieszeni kurtki czy też spodni, gdzie nie zajmie za dużo miejsca, a zarazem będzie zawsze pod ręką gotowy do pracy

Scyzoryk jak już wspomniałem posiada dwa ostrza. Jedno o profilu clippoint, które dzięki swojemu wyprowadzonemu czubkowi pozwala na bardzo precyzyjne i delikatne prace.

Drugie ostrze to zmodyfikowany na czubku droppoint (tzw. spey), który pozwala na użycie większej siły przy cięciu oraz lekkie podważanie (oczywiście w granicach rozsądku). Z tego co podał kolega Sybir, ostrze to służyło do trzebienia, a taki kształt głowni pozwalał na uniknięcie przypadkowego zranienia zwierzęcia podczas zabiegu.

Te dwa ostrza pozwalają na wykonanie większości codziennych prac, dlatego scyzoryk jak najbardziej można uznać za nóż edc (every day carry). Począwszy od prostego obrania jabłka, poprzez przygotowanie kanapek, pracę w mięsie, czy też inne kuchenne zabiegi, poprzez prace w papierze, tekturze, cięcie sznurków, skóry, aż po cięższe zadania, typu cięcie przewodów elektrycznych, cięcie tworzyw sztucznych oraz szereg innych prac. Mówiąc krótko, scyzoryk ze spokojem sprosta większości codziennych prac.

Stal na ostrzu przyzwoicie trzyma ostrość i stan krawędzi tnącej długo utrzymuje się na poziomie roboczym, czyli pozwalającym na swobodną pracę. Gdy krawędź tnąca ulegnie znacznemu stępieniu, wówczas bez problemu naostrzymy ją, gdyż stal 440A ostrzy się prosto i przyjemnie. W sumie jest to również podstawa scyzoryka, który dzięki zastosowanym materiałom szybko przywrócimy go do stanu używalności nawet na najprostszych ostrzałkach. Nie ma potrzeby stosowania tutaj zaawansowanych systemów ostrzących, gdyż do uzyskania przyzwoitej ostrości wystarczy nawet mały kamień Arkansas.

Podsumowując. Scyzoryk Rough Rider to proste, ale niezawodne narzędzie, które przy minimalnym dbaniu o niego długo będzie nam służyło. Scyzoryk bez problemy mieści się w każdej kieszeni, więc można go mieć zawsze pod ręką, gotowego do pracy.

Stosunek ceny do jakości zadowoli każdego użytkownika, a szeroki wybór zarówno pod względem kształtów, jak i ilości ostrzy, czy też materiałów rękojeści pozwoli znaleźć model odpowiadający każdemu kolekcjonerowi. Scyzoryki Rough Rider to doskonała oferta dla tych, którzy zamierzają rozpocząć kompletowanie kolekcji klasycznych scyzoryków.

Nie sposób odmówić tym scyzorykom urody, a ich konstrukcja pozwala nam cieszyć się klasycznymi wręcz kształtami i wykończeniem. Scyzoryki Rough Rider bardziej bowiem przypominają noże wytwarzane w ubiegłej epoce, niż narzędzia wykonywane obecnie przy użyciu zaawansowanych technologii.

Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszego sklepu i zapoznania się z pełną ofertą scyzroryków, zarówno firmy Rough Riders, jak i innych cenionych firm.