
Oficjalny i prawnie zarejestrowany znak towarowy tej słynnej marki tradycyjnych scyzoryków to Rough Ryder – pisany dumnie przez literę „y”. Jeśli jednak klient odwiedzi oficjalną stronę internetową producenta, powita go adres pisany przez klasyczne „i” (roughriderknives.com). Żeby zamieszanie było kompletne, na europejskich i amerykańskich platformach handlowych, a także na samych pudełkach i ostrzach, obie te formy – Rough Ryder oraz Rough Rider – przeplatają się nieustannie.
Jak
to możliwe, że marka z wieloletnią tradycją sama zdaje się nie
wiedzieć, jak ma na imię?
Klucz do zagadki kryje się w
biurokracji, marketingu oraz historii amerykańskiej armii. Zarówno
w wersji z „i”, jak i z „y”, nazwa marki bezpośrednio
odwołuje się do legendarnego, ochotniczego pułku kawalerii z 1898
roku, którym dowodził Theodore Roosevelt. Jego elitarni żołnierze
byli powszechnie znani jako Rough
Riders
– pisani stuprocentowo poprawnie po angielsku, wyłącznie przez
„i”.
Gdy amerykański gigant Smoky
Mountain Knife Works (SMKW)
postanowił pod koniec XX wieku stworzyć markę noży składanych
inspirowanych tamtą epoką, zderzył się z brutalną
rzeczywistością urzędów patentowych. Nazwa „Rough Rider” była
już w wielu kategoriach towarowych zastrzeżona. Aby legalnie i bez
procesów sądowych wypuścić na rynek swoje klasyczne scyzoryki
typu Barlow
czy Trapper,
producent zastosował stary jak świat trik marketingowy: zmienił
„i” na „y”.
Tak narodził się oficjalny znak towarowy Rough
Ryder.
Skoro wersja z „y” uratowała markę przed prawnikami, pojawia się pytanie, dlaczego konsumenci wciąż potykają się o wersję z „i”?
Eksperci i fani marki wskazują na trzy główne powody tego zjawiska:
Wielki powrót do korzeni: Po latach obecności na rynku i zawirowaniach prawnych, właściciele marki zdołali zabezpieczyć prawa do oryginalnej pisowni w niektórych obszarach. Co jakiś czas firma wypuszcza serie powracające do historycznego zapisu. Stąd na rynku krążą partie noży z wybitym logo Rough Rider, podczas gdy inne dumnie noszą wersję Ryder.
Wojna o domeny internetowe: Kiedy marka powstawała, internet dopiero raczkował. Gdy sieć stała się kluczowym kanałem sprzedaży, okazało się, że łatwiej, taniej i bardziej intuicyjnie dla klientów jest zarejestrować domenę pisaną tradycyjnie – ponieważ przeciętny człowiek szukający kowbojskiego scyzoryka wpisze w Google poprawne słowo Rider, a nie jego zmodyfikowaną wersję.
Ludzki czynnik w fabrykach: Noże te, choć projektowane w USA, są produkowane w azjatyckich manufakturach. W świecie miłośników ostrzy legendą owiane są już wpadki produkcyjne, gdzie noże potrafiły mieć błędnie wybite oznaczenia stali. Przypadkowe pomylenie literki „i” oraz „y” na tłoczni nie jest więc w tym przypadku niczym zaskakującym.
W
świecie kolekcjonerów noży poprawność zależy od tego, na jaki
element produktu akurat się patrzy. Jeśli ocenie podlega oficjalne,
zarejestrowane logo na pudełku,
poprawną formą jest Rough
Ryder.
Jeśli natomiast wpisuje się adres
w przeglądarkę internetową,
poprawny staje się wariant Rough
Rider.
Dla
użytkowników najważniejszy pozostaje jednak fakt, że niezależnie
od tego, czy dany model ma na ostrzu wybitą kropkę nad „i”, czy
drapieżne skrzydło od „y”, zawsze reprezentuje ten sam, kultowy
kawałek stali.
