Są przedmioty, które urzekają nas od pierwszego spojrzenia, koło których nie możemy przejść obojętnie. Widząc je, pojawiają nam się wypieki na twarzy i nagle łapiemy się na tym, że zaczynamy grzebać po różnych źródłach, by poznać ich historię, oraz zgłębić ich naturę. Musimy wiedzieć o nich wszystko, a nawet jeszcze więcej. I do takich właśnie przedmiotów można zaliczyć tego niewielkiego Bökera.

Czerwony oplot rękojeści od razu przywołuje skojarzenia z Japonią, które to nawiązuje do tradycyjnego sposobu owijania rękojeści mieczy – tsuka-ito. Jak myślicie, że slot ten powstał wyłącznie dla ozdoby, to jesteście w błędzie. Przez stulecia zapewniał on pewny chwyt podczas deszczu czy długiego użytkowania, by z czasem stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów japońskiego rzemiosła.
Ten charakterystyczny splot stał się ponad czasowy i doskonale odnajduje się w nowoczesnych nożach zarówno EDC jak i tych taktycznych.

I tu na scenę wkracza Böker, który to połączył klasyczną inspirację z praktycznym projektem i stworzył lekkiego „ neck knife” – Kissaki. Nóż ten można zawsze mieć przy sobie, nie ważne czy wybieramy się dookoła bloku, na biwak, czy na dłuższą wycieczkę.
Wykończenie głowni stonewash genialnie współgra z czerwonym oplotem z paracordu, tworząc wyjątkowy wygląd, którego nie da się odzobaczyć. Kissaki to nie krzykliwy gadżet, lecz dyskretne połączenie funkcjonalności i estetyki inspirowanej Krajem Kwitnącej Wiśni.
Niektóre projekty kupuje się dla parametrów, z chłodną kalkulacją, inne bo serce krzyczy „muszę je mieć”, a jak już się je ma, to za każdym razem, gdy bierzemy je do ręki, to na twarzy pojawia się szelmowsko-błogi uśmiech .
Do której grupy zalicza się ten Böker? No ba, jasne, że do drugiej.